Rząd wskazuje UKE do Data Act — zmiana chmury ma być bez opłat

|Autor: Redakcja QUASA|4 min czytania
Rząd wskazuje UKE do Data Act — zmiana chmury ma być bez opłat

Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Cyfryzacji, 13 października 2026 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy wskazujący Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej do nadzoru nad stosowaniem Data Act w Polsce. Dla firmy korzystającej z chmury oznacza to planowaną krajową ścieżkę skargi, jeśli dostawca naruszy zasady zmiany usługi. Rząd przyjął projekt, a nie obowiązującą już polską ustawę.

Unijne objaśnienie zasad zmiany dostawcy wskazuje, że od 12 stycznia 2027 r. znikną opłaty za czynności niezbędne do przejścia między usługami przetwarzania danych, w tym za wymagany w tym celu transfer danych. Obowiązki ułatwiające zmianę dostawcy wynikają z Data Act, który już jest stosowany. Polski projekt dotyczy przede wszystkim nadzoru nad przestrzeganiem tych zasad.

Prezes UKE ma rozpatrywać skargi

Projekt powierza Prezesowi UKE nadzór nad stosowaniem Data Act oraz rolę krajowego punktu kontaktowego. Urząd ma rozpatrywać skargi dotyczące możliwych naruszeń, prowadzić postępowania i w określonych przypadkach nakładać kary. Dla klienta chmury istotne jest wskazanie organu, do którego będzie mógł skierować sprawę dotyczącą zachowania dostawcy.

Skarga może dotyczyć przeszkód umownych lub odmowy wykonania obowiązków przewidzianych w Data Act. Projekt zakłada, że przed nałożeniem kary Prezes UKE wezwie podmiot do usunięcia stwierdzonego naruszenia. Postępowanie nadzorcze dotyczy zachowania dostawcy; nie zastępuje technicznych prac potrzebnych do przeniesienia usługi.

Depesza ISBnews opublikowana przez BIZNES24 podaje, że polskie przepisy mają wejść w życie po trzech miesiącach od ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. Data rozpoczęcia działania krajowej ścieżki nadzoru zależy więc od dalszych prac legislacyjnych i publikacji ustawy. Unijny termin zniesienia opłat za zmianę dostawcy nie jest uzależniony od zakończenia tych prac.

Migracja obejmuje dane, usługę i jej działanie

Połączenie między infrastrukturą usług chmurowych pokazuje techniczny etap zmiany dostawcy.

Data Act ma usuwać bariery techniczne, umowne i organizacyjne utrudniające klientowi przejście do innego dostawcy usług przetwarzania danych albo do własnej infrastruktury. Punktem wyjścia jest ustalenie, które dane wejściowe i wynikowe, metadane oraz zasoby cyfrowe można wyeksportować. Z tego zakresu wyłączone są dane chronione prawami własności intelektualnej lub stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa dostawcy.

Następnie obecny dostawca musi umożliwić przekazanie zasobów w sposób odpowiadający rodzajowi usługi. Dostawcy platform i oprogramowania udostępniają otwarte interfejsy oraz co najmniej eksport danych w powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. W przypadku usług infrastrukturalnych chodzi o ułatwienie uzyskania zasadniczo porównywalnych rezultatów dla wspólnych funkcji usług tego samego rodzaju.

Ostatni etap odbywa się już w nowym środowisku: dane trzeba zaimportować, połączyć zależne usługi i sprawdzić działanie aplikacji. Sam eksport plików nie gwarantuje, że oprogramowanie zacznie działać u innego dostawcy bez dostosowania. To ważna granica obietnicy przenoszenia chmury: przepisy ograniczają przeszkody stawiane przez dostawcę, lecz nie usuwają wszystkich różnic między usługami.

Które opłaty znikną, a które pozostaną

Łącze transmisyjne między usługami chmurowymi obrazuje transfer danych potrzebny do zmiany dostawcy.

Zakaz obejmie opłaty nakładane przez dostawcę za proces zmiany usługi oraz za wyprowadzenie danych potrzebnych do tej zmiany. Firma nie powinna płacić dotychczasowemu dostawcy za wymagane czynności tylko dlatego, że przenosi zasoby. W okresie przejściowym dostawca może jeszcze naliczać obniżone opłaty ograniczone do kosztów bezpośrednio związanych z przejściem.

Bezpłatna zmiana w rozumieniu Data Act nie oznacza bezpłatnej migracji całego systemu. Nowy dostawca nadal pobiera opłatę za własną usługę, a klient może ponieść koszty dostosowania aplikacji, testów lub pomocy zamówionej u innej firmy. Opłatę za wymagany transfer przy zmianie dostawcy trzeba też odróżnić od zwykłych opłat za korzystanie z usługi oraz od ewentualnych warunków wcześniejszego rozwiązania umowy.

Ta różnica ma znaczenie przy porównywaniu ofert. Rachunek za samo opuszczenie dotychczasowej usługi może zniknąć, choć koszt uruchomienia aplikacji w nowym miejscu pozostanie. Dlatego przy ocenie budżetu migracji warto oddzielić działania, które musi wykonać obecny dostawca, od prac zamawianych przez klienta i ceny przyszłej usługi.

Co w umowie decyduje o sprawnym wyjściu z chmury

Przed planowaną migracją umowa powinna dawać firmie odpowiedź na pytania o zakres eksportu, ciągłość usługi i cennik. Data Act wymaga większej przejrzystości warunków zmiany dostawcy; sama ogólna deklaracja, że dane można pobrać, nie opisuje jeszcze całego procesu. Przy przeglądzie zapisów przydaje się kilka konkretnych pytań:

  • Jak klient zgłasza zamiar zmiany dostawcy i jakie działania musi wtedy podjąć obecny operator?
  • Jakie dane, metadane i zasoby cyfrowe można wyeksportować, w jakim formacie oraz jakie wyłączenia przewiduje umowa?
  • Jak umowa określa dostęp do usługi i danych podczas przejścia oraz po zakończeniu współpracy?
  • Które pozycje cennika dotyczą samej zmiany i transferu, a które bieżącej usługi, wcześniejszego zakończenia umowy lub dodatkowych prac?

Takie rozdzielenie pozwala ustalić, za co odpowiada dotychczasowy dostawca, co przejmie nowy, a jakie zadania zostają po stronie firmy. Kolejnym krokiem dla polskiej ścieżki skarg będzie uchwalenie i ogłoszenie ustawy: dopiero wtedy będzie można wskazać datę wejścia w życie nowych kompetencji Prezesa UKE.

Przeczytaj także:

Udostępnij:

Zapisz się do naszego newslettera

Otrzymuj najnowsze wiadomości o Web3, AI i kryptowalutach prosto na swoją skrzynkę.

0