Blogger Bank czy Reach a Blogger? Prowizja zmienia każdą wypłatę

|Autor: Redakcja QUASA|5 min czytania
Blogger Bank czy Reach a Blogger? Prowizja zmienia każdą wypłatę

Przy tej samej cenie płatnej współpracy więcej zostaje twórcy w Blogger Bank. Platforma potrąca 5% wynagrodzenia twórcy, podczas gdy Reach a Blogger pobiera 15% od płatnej współpracy. Przy umówionej stawce 1000 zł oznacza to odpowiednio 950 zł i 850 zł przed podatkami i innymi kosztami.

Różnica nie kończy się na kwocie po prowizji. Blogger Bank koncentruje się na zgłoszeniach do zleceń opublikowanych przez marki, a Reach a Blogger umożliwia również wystawienie własnej oferty w katalogu. W tym drugim serwisie przyjęcie medium wymaga udokumentowania jego zasięgu, a środki po zatwierdzeniu publikacji najpierw pojawiają się w portfelu platformy.

Ile zostaje z tej samej wyceny pracy?

Obliczenia własne według opublikowanych cenników sprawdzonych 5 listopada 2026 r. Przyjmują jedną płatną współpracę w miesiącu, tę samą cenę usługi w obu serwisach i kwoty w złotych. Wyniki pokazują sumę po prowizji twórcy, przed VAT, podatkiem dochodowym, ewentualnymi kosztami przelewu oraz opcjonalnym promowaniem oferty. Nie zakładają, że obie marki ponoszą identyczny całkowity koszt kampanii.

  • Małe zlecenie, 200 zł: w Blogger Bank prowizja wynosi 10 zł, a twórcy pozostaje 190 zł. W Reach a Blogger potrącenie wynosi 30 zł, więc w portfelu twórcy zapisuje się 170 zł. To saldo jest za małe do zlecenia wypłaty w Reach a Blogger.
  • Średnie zlecenie, 1000 zł: Blogger Bank potrąca 50 zł, pozostawiając 950 zł. Reach a Blogger potrąca 150 zł, pozostawiając 850 zł. Różnica w wynagrodzeniu za identycznie wycenioną pracę wynosi 100 zł.
  • Większe zlecenie, 3000 zł: po potrąceniu 150 zł w Blogger Bank pozostaje 2850 zł; po potrąceniu 450 zł w Reach a Blogger pozostaje 2550 zł. Różnica rośnie do 300 zł, bez zmiany procentowej stawki żadnej platformy.

Punktem odniesienia jest cena usługi ustalona z twórcą. Blogger Bank pobiera osobną prowizję także od marki i przewiduje dla niej abonament, więc koszt reklamodawcy przekracza samą stawkę zlecenia. Reach a Blogger nie pobiera od marki procentu od płatnej publikacji, ale oferuje jej osobno płatne dodanie albo promowanie zlecenia. Dlatego przy sztywnym budżecie marki cena wpisana do współpracy może być inna na każdej platformie; powyższe wyniki obowiązują tylko przy jednakowej cenie pracy twórcy.

Barter należy liczyć oddzielnie: w Blogger Bank prowizja od takiej współpracy wynosi zero, a w Reach a Blogger płatna jest po stronie reklamodawcy opłata za transakcję barterową. Dla twórcy nie powstaje wówczas kwota pieniężna, do której dałoby się zastosować powyższy rachunek. Wartość otrzymanego produktu lub usługi i zakres wymaganych treści trzeba więc oceniać jako odrębne warunki oferty.

Gdzie i w jakiej formie są zlecenia?

Lokalne zlecenie reklamowe w Blogger Bank prowadzi do nagrania treści dla kawiarni.

Blogger Bank pokazuje twórcy warunki ogłoszenia przed zgłoszeniem: format, termin i wynagrodzenie. W serwisie działa też mapa lokalnych zleceń kawiarni, restauracji, salonów i hoteli. Przy treściach UGC marka może zamawiać wideo lub zdjęcia do własnej reklamy albo kanałów społecznościowych, więc liczba obserwujących twórcy nie musi być głównym kryterium. Dostępność odpowiedniego zlecenia zależy jednak od ofert w danym miejscu.

Reach a Blogger działa jako polski marketplace współprac. Twórca może odpowiadać na briefy reklamodawców albo wystawić ofertę własnego medium, którą marka odnajdzie w katalogu. Przy drugim sposobie to opis kanału, cena i statystyki stają się częścią propozycji jeszcze przed rozmową o konkretnej publikacji. Osoba sprzedająca kilka formatów może przygotować dla nich osobne oferty zamiast opisywać całą działalność w jednej odpowiedzi na ogłoszenie.

Wybór kanałów też ma znaczenie. Blogger Bank opisuje współpracę z profilami społecznościowymi oraz produkcję UGC dla marek; Reach a Blogger dopuszcza ponadto blogi i podcasty jako osobne media. Twórca podcastu może więc pokazać ofertę audycji, a autor treści UGC może skupić się na gotowym materiale dla marki, nawet jeśli jego własna publiczność jest niewielka. Zakres praw do materiału, termin publikacji i oczekiwana liczba poprawek wynikają z warunków konkretnego zlecenia, więc sama prowizja nie wystarcza do porównania dwóch różnych briefów.

Co decyduje o przyjęciu medium i wypłacie?

Podcast jako medium zgłaszane do Reach a Blogger wymaga potwierdzenia statystyk odbiorców.

Warunki Reach a Blogger dla twórców obejmują minimum 500 miesięcznych użytkowników albo obserwujących, aktualne statystyki medium oraz saldo przekraczające 201 zł przed zleceniem wypłaty. Blog wymaga danych o użytkownikach z ostatniego i poprzedniego miesiąca oraz za cały rok; dla profilu społecznościowego lub podcastu trzeba dodać zrzuty aktualnych statystyk odbiorców. Deklarowany zasięg musi odpowiadać przedstawionym danym.

Każde medium jest oceniane indywidualnie. Akceptacja może zająć kilka dni roboczych, a dodatkowe pytania moderatora wydłużają wejście do katalogu. Dla twórcy z gotowym portfolio oznacza to pracę nad ofertą jeszcze przed pierwszą współpracą; bez uporządkowanych statystyk nie wystarczy samo założenie konta. W Blogger Bank profil gromadzi połączone konta, statystyki i przykłady prac, natomiast przy ogłoszeniu UGC można wykazać jakość materiału bez dużej własnej publiczności. Decyzję o wyborze wykonawcy nadal podejmuje marka w ramach konkretnego briefu.

Po wykonaniu pracy oba serwisy uzależniają rozliczenie od akceptacji efektu przez reklamodawcę, lecz dalszy przebieg jest inny. Blogger Bank opisuje automatyczną wypłatę po przyjęciu materiału. W Reach a Blogger zaakceptowana publikacja zasila najpierw portfel twórcy na platformie; twórca sam zleca przelew, gdy saldo przekroczy próg. Przy warunkowej współpracy za 200 zł po prowizji zostaje 170 zł, więc potrzebne jest następne rozliczenie, zanim można wystąpić o wypłatę.

Reach a Blogger wymaga przy zlecaniu wypłaty dostarczenia faktury, a moderator weryfikuje płatność. Opisany czas przelewu to kilka dni roboczych po uruchomieniu tej procedury. Dla twórcy, który regularnie przyjmuje małe zlecenia, wyższa prowizja oznacza mniejszą kwotę po każdej pracy, a próg salda może dodatkowo opóźnić dostęp do pieniędzy. Kto ma udokumentowany zasięg i sprzedaje własny format publikacji, dostaje w zamian katalog ofert jako dodatkową drogę do marki.

Przeczytaj także:

Udostępnij:

Zapisz się do naszego newslettera

Otrzymuj najnowsze wiadomości o Web3, AI i kryptowalutach prosto na swoją skrzynkę.

0