
KP Labs dostaje 19,4 mln zł — testem będzie produkcja seryjna

Gliwicka KP Labs ogłosiła 14 października 2026 r. inwestycję wartą 19,4 mln zł od Momentum Capital Partners. Pieniądze mają wesprzeć rozwój gotowych produktów, zwiększenie skali produkcji sprzętu i sprzedaż międzynarodową. Spółka dostarcza komputery pokładowe, oprogramowanie i algorytmy do przetwarzania danych na orbicie.
Momentum Capital Partners jest pierwszym funduszem inwestycyjnym wśród udziałowców KP Labs. Firma ma już doświadczenie z rzeczywistych misji kosmicznych; teraz chce częściej sprzedawać rozwiązania, które można włączyć do kolejnych satelitów bez projektowania urządzenia od początku. Powodzenie inwestycji będzie zależeć od tego, czy zdolność do powtarzalnej produkcji przełoży się na dostawy i zamówienia.
Dlaczego przetwarzanie danych na orbicie ma znaczenie
Satelita obserwacyjny zbiera dane, lecz jego łącze z Ziemią ma ograniczoną przepustowość. Gdy część analizy odbywa się na pokładzie, można wybrać informacje przydatne odbiorcy, zanim rozpocznie się transmisja. Mniej danych do przesłania oznacza mniejsze obciążenie łącza i możliwość szybszego przekazania wyniku. To właśnie problem, dla którego KP Labs rozwija wyspecjalizowane jednostki obliczeniowe wraz z oprogramowaniem i algorytmami selekcji.
Takie urządzenie musi jednak działać jako element całej misji: współpracować z platformą satelitarną, mieścić się w jej ograniczeniach dotyczących masy i zasilania oraz zachowywać niezawodność po starcie. Wartość dla nabywcy wynika więc zarówno z obliczeń wykonywanych na orbicie, jak i z możliwości bezpiecznego włączenia komputera do satelity. Udany eksperyment pokazuje działanie technologii; regularna sprzedaż wymaga jeszcze produktu o przewidywalnych parametrach i procesie dostawy.
Systemy i algorytmy KP Labs uczestniczyły dotąd w dziesięciu misjach kosmicznych. To istotny punkt wyjścia do rozmów z producentami satelitów, ponieważ sprzęt ma za sobą użycie poza laboratorium. Nie rozstrzyga jednak, ile podobnych jednostek spółka będzie w stanie wyprodukować i dostarczyć dla następnych klientów w ustalonym czasie.
Od indywidualnych projektów do powtarzalnego produktu
KP Labs uzyskuje przychody zarówno z prac badawczo-rozwojowych, jak i ze sprzedaży gotowych jednostek przetwarzania danych, oprogramowania oraz algorytmów. Michał Zachara, prezes spółki, w rozmowie z XYZ ujął kierunek zmian słowami „Zmieniamy model biznesowy”; przychody KP Labs przekroczyły w 2025 r. 18 mln zł, a sprzedaż rosła w tempie blisko 30 proc. rocznie. Działalność badawcza pozostaje częścią firmy, lecz większą rolę mają odgrywać rozwiązania oferowane kolejnym odbiorcom.
W modelu produktowym klient powinien móc ocenić parametry komputera, jego interfejsy i zgodność ze swoją platformą przed zamówieniem. Powtarzalna konfiguracja skraca drogę od wyboru urządzenia do integracji, choć poszczególne misje nadal mogą wymagać dostosowań. Jeśli większość pracy inżynierskiej trzeba wykonać od nowa przy każdej dostawie, większa liczba klientów nie da takiej skali, jaką zakłada inwestycja.
Kapitał ma finansować kilka powiązanych zmian: rozwój oferty komercyjnej, oddzielenie produkcji od prac badawczo-rozwojowych oraz silniejszą sprzedaż. Każda z nich usuwa inne ograniczenie wzrostu. Gotowy projekt techniczny ułatwia ponowne wytworzenie urządzenia, zaplecze produkcyjne pozwala obsłużyć więcej zamówień, a zespół handlowy musi znaleźć odbiorców dla dostępnych jednostek.
Leopard jest już produkowany seryjnie, ale skala ma wzrosnąć
Spółka nie zaczyna od samego prototypu. „W tej chwili skalujemy naszą działalność” — powiedział Zachara w wywiadzie dla „Pulsu Biznesu”, podając, że w 2026 r. KP Labs wyprodukowała już około 30 małych jednostek, głównie dla klientów europejskich, i chce móc dostarczać około 60–70 rocznie. Liczba już wyprodukowanych sztuk opisuje dotychczasowy wynik; wyższa liczba jest planowaną zdolnością dostaw, a nie zrealizowaną sprzedażą.
Komputer Leopard, który trafił na orbitę, jest już wytwarzany seryjnie. Według prezesa samo przejście od prototypu do takiej produkcji zajęło kolejny rok po projektowaniu i testach. Trzeba było uporządkować sposób składania urządzenia tak, aby następny egzemplarz nie był osobnym przedsięwzięciem inżynierskim. Finansowanie ma pozwolić rozwinąć ten proces, jednocześnie przyspieszając prace nad jednostkami dla większych satelitów.
Produkcja seryjna w tej branży nie oznacza wolumenu znanego z elektroniki konsumenckiej. Dla KP Labs ważne będzie, czy kolejne komputery zachowają określoną konfigurację, przejdą wymagane kontrole i dotrą do klientów zgodnie z harmonogramami misji. Wzrost mocy produkcyjnej zwiększy potencjał przychodów tylko wtedy, gdy odbiorcy zamówią urządzenia i zintegrują je z następnymi satelitami.
Sprzedaż zagraniczna pokaże znaczenie inwestycji
Obecni odbiorcy i partnerzy KP Labs obejmują agencje kosmiczne oraz producentów sprzętu satelitarnego. Spółka chce umocnić sprzedaż poza Europą, zwłaszcza w Ameryce i Azji, do końca 2028 r. Prezes mówi o zwiększeniu sprzedaży w tych regionach, a nie o planie otwierania tam biur. Dla firmy oznacza to konieczność obsługi zamówień i integracji na większą odległość, przy zachowaniu tych samych wymagań technicznych.
Dla polskiego sektora kosmicznego istotne jest, czy doświadczenie z misji i prac badawczych da się zamienić w regularną sprzedaż własnych urządzeń. O skali tej zmiany powiedzą więcej liczba dostarczonych komputerów, zamówienia obejmujące kolejne misje oraz rosnąca rola gotowych produktów w przychodach niż sama deklarowana moc produkcyjna. Rozwój większych jednostek może poszerzyć rynek, lecz będzie wymagał osobnego potwierdzenia w dostawach.
Najbliższym konkretnym sprawdzianem będą dane o wykonanych zamówieniach i tempie produkcji. Pozwolą ustalić, czy zwiększone możliwości zakładu odpowiadają rzeczywistemu popytowi na komputery pokładowe KP Labs.
Przeczytaj także:
Powiązane artykuły


Infotower dostał 27,7 mln zł — AI ma odsiać alarmy w szpitalach

Foxconn planuje hub AI w Polsce: dwa regiony dzielą inwestycję

NIST nada agentom AI własną tożsamość — DevSecOps będzie pierwszym testem

Data room dla inwestora: brak praw do kodu może zatrzymać rundę

NATO Innovation Fund otwiera biuro w Warszawie — stawką są kontrakty
Zapisz się do naszego newslettera
Otrzymuj najnowsze wiadomości o Web3, AI i kryptowalutach prosto na swoją skrzynkę.