
Fałszywy rekruter płaci za proste zadania — potem żąda przelewu

Jeśli osoba podająca się za rekrutera płaci za ocenianie produktów, a później żąda wpłaty z Twojego konta, wstrzymaj przelew. Ostrzeżenie CERT Polska opisuje SMS kierujący rozmowę na WhatsApp, niewielkie wypłaty za proste zadania i późniejszą zachętę do fałszywej inwestycji. Pierwsza zapłata służy w tym schemacie budowaniu zaufania; nie potwierdza, że ofertę złożył rzeczywisty pracodawca.
Sprawdź firmę i rekrutera poza otrzymaną wiadomością: samodzielnie znajdź stronę pracodawcy, porównaj domenę nadawcy i zapytaj firmę o konkretną ofertę przez znaleziony tam kanał kontaktu. W ostrzeżeniu Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi opisano oferty z logo znanej firmy i kontaktem przez LinkedIn lub WhatsApp, którym towarzyszą żądania opłat albo danych osobowych. Profesjonalny wygląd wiadomości nie rozstrzyga, kto ją wysłał.
Po co oszust wypłaca pieniądze
Drobna wypłata daje kandydatowi coś bardziej przekonującego niż obietnica: faktyczny wpływ na rachunek. Po wykonaniu kolejnych zadań rozmówca może przedstawić wpłatę własnych środków jako warunek dalszego zarabiania lub udziału w rzekomej inwestycji. Wtedy zmienia się kierunek przepływu pieniędzy. Zamiast otrzymywać wynagrodzenie, kandydat ma finansować przedsięwzięcie wskazane przez osobę, której tożsamości nie potwierdził.
W opisywanym schemacie środki wykorzystane do początkowych wypłat prawdopodobnie pochodzą z innych przestępstw. Sam wpływ na konto nie pozwala ustalić ich pochodzenia, dlatego nie należy odsyłać pieniędzy na rachunek podany w czacie ani przekazywać ich dalej na prośbę rozmówcy. Jeśli dostałeś taką dyspozycję, zachowaj wiadomości i poinformuj bank, jakie przelewy otrzymałeś oraz czego od Ciebie zażądano.
Jak sprawdzić ofertę poza rozmową z nadawcą
Zacznij od danych, które można porównać bez otwierania linku przesłanego przez rekrutera. Zapisz nazwę firmy, nazwisko rozmówcy, adres e-mail, domenę i miejsce publikacji ogłoszenia. Sam fakt, że przedsiębiorstwo istnieje, odpowiada tylko na pytanie o podmiot; trzeba jeszcze ustalić, czy ta osoba prowadzi dla niego nabór.
- Wpisz nazwę firmy samodzielnie w wyszukiwarkę albo użyj jej adresu, który znałeś wcześniej. Nie korzystaj z odnośnika w SMS-ie lub czacie jako punktu wyjścia do weryfikacji.
- Porównaj domenę znalezionej witryny z częścią adresu e-mail po znaku @. Zwróć uwagę na dodatkowe wyrazy, inne zakończenie adresu i znaki przypominające właściwą nazwę. Logo oraz nazwa widoczna przy nadawcy mogą zostać skopiowane.
- Sprawdź dane przedsiębiorcy w CEIDG albo KRS. Jeśli pośrednikiem ma być agencja zatrudnienia, sprawdź jej wpis w KRAZ. Zgodność danych pomaga ustalić, z jakim podmiotem masz do czynienia, lecz wpis w rejestrze nie poświadcza wiadomości wysłanej z obcego numeru.
- Skontaktuj się z firmą przez numer lub formularz znaleziony na samodzielnie otwartej stronie. Podaj nazwę stanowiska, miejsce ogłoszenia i nazwisko rozmówcy; zapytaj, czy firma prowadzi taki nabór i z jakiej domeny wysyła korespondencję.
- Do czasu uzyskania odpowiedzi nie wysyłaj pieniędzy, skanu dokumentu ani danych do bankowości. Nie instaluj aplikacji wskazanej w rozmowie. Jeśli firma nie rozpoznaje oferty, zachowaj korespondencję do zgłoszenia.
Profil rekrutera w serwisie zawodowym jest dodatkową wskazówką, ale też wymaga ostrożności. Historia zatrudnienia, zdjęcie i kontakty nie dowodzą, że wiadomość napisał właściciel profilu ani że ma upoważnienie do prowadzenia tego naboru. Dlatego pytanie skierowane do firmy niezależnym kanałem jest ważniejsze od oceny samego profilu.
Które żądania powinny przerwać rekrutację
Żądanie opłaty za dopuszczenie do zadań, szkolenie, pakiet startowy lub założenie konta jest sygnałem do zatrzymania rozmowy. Tak samo potraktuj presję, by zapłacić natychmiast, zanim firma zdąży potwierdzić ofertę. Przy obietnicy łatwego zarobku sprawdź, czy rozmówca potrafi jasno podać rolę, zakres pracy, sposób naliczania wynagrodzenia i dane podmiotu, z którym miałaby powstać umowa.
Osobnego namysłu wymaga prośba o dokument tożsamości, numer rachunku albo instalację aplikacji z linku w czacie. Dane przekazane przy fałszywej rekrutacji mogą zostać wykorzystane poza samą rozmową, a aplikacja z niezweryfikowanego źródła stwarza kolejne ryzyko. Nie wpisuj danych logowania do banku na stronie otwartej z oferty pracy. Jeśli rozmówca odmawia niezależnej weryfikacji i zamiast odpowiedzi ponawia żądanie wpłaty, zakończ kontakt.
Jak zachować dowody i zgłosić oszustwo
Zachowaj pierwszą wiadomość, dalszą korespondencję, pełne adresy stron, nazwę profilu, numery rachunków oraz potwierdzenia otrzymanych i wysłanych przelewów. Przy zgłoszeniu opisz także, jakie dane podałeś i czy instalowałeś aplikację. Nie dopisuj komentarza do przekazywanego SMS-a; kopię rozmowy zachowaj w niezmienionej postaci.
Jeśli wysłałeś pieniądze, instrukcja Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zaleca pilny kontakt z bankiem i złożenie zawiadomienia w jednostce Policji; wskazuje też numer 8080 do zgłoszenia podejrzanego SMS-a z linkiem. Na potrzeby zawiadomienia przygotuj kopię korespondencji, adres strony, numer rachunku odbiorcy i potwierdzenia płatności. Podejrzaną stronę lub inny incydent możesz zgłosić przez formularz incydent.cert.pl, a fałszywe ogłoszenie również portalowi, na którym się pojawiło, oraz firmie, pod którą ktoś się podszywa. Jeśli przekazałeś dane tożsamości, poinformuj o tym bank i zastrzeż numer PESEL.
Przeczytaj także:
Powiązane artykuły


Phishing zgłoś bez niszczenia dowodów — SMS trafia na 8080, reszta do formularza

Fałszywy sklep może wyglądać profesjonalnie — sprawdź go przed płatnością

Signal czy WhatsApp? Szyfrowanie jest wspólne, metadane już nie

E-mail jest w wycieku? Samo „pwned” nie mówi, które hasło zmienić

Metaview zebrał 60 mln dolarów — agent przejmuje żmudną rekrutację
Zapisz się do naszego newslettera
Otrzymuj najnowsze wiadomości o Web3, AI i kryptowalutach prosto na swoją skrzynkę.